Łukasz Wawrziczek
kontakt
+48 537 462 530

LuKaS 
moja witryna w sieci
hobby, pasja...

21-23.08.2020 rajd rowerowy z PTTK Racibórz do Cieszyna

Długo wyczekiwany rajd z PTTK Racibórz, jak co roku kilka takich wyjazdów, niestety ten rok jest INNY przez organizację PLANdemii koronki, niestety, ale w końcu się udało Jarek zorganizował pierwszy w tym roku rajd rowerowy...

21.08.2020

tak więc dzień nastał, startuję z teściem rano do Raciborza, aby tam się spotkać z ekipą, Kinga tym razem jedzie ze mną co mnie bardzo cieszy jest to jej pierwszy taki wyjazd rowerowy na kilka ni, jej debiut...

wspólna fota i startujemyyy 

lecimy w stronę Chałupek, ale lecimy nową droga rowerową jeszcze nie do końca otwartą, wałami nowego zbiornika wodnego... 

ujęć z drona nie mogło zabraknąć, a teren ten na bezpieczne latanie jak znalazł... 

wały się skończyły i wpadamy do Chałupek, krótki postój przy wieży widokowej na Meandrach Odry... 

potem kierunek na domowy ogródek u znajomych którzy dołączają do nas częstując nas kawą na swoim terenie, dzięki, a poniżej fajna cena ziemniaka na granicy w Chałupkach cena szatana :) 

wspomniana kawa za nami, jeszcze fota i lecimy w kierunku Cieszyna... 

trasa fajnie zaplanowana przez Jarka, ale niestety pogoda kilka dni wcześniej plany zweryfikowała, Odra wylała i większość drogi podtopiona, musieliśmy się wracać i kręcić na około... 

ale udało się, dojeżdżamy do Karviny gdzie postój na kawę i piweczko, na drona tez czas był ;) 

ekipa przy stole :) 

Arturek o jedno piweczko za dużo ;) 

potem lecimy do Cieszyna na miejsce zakwaterowania... 

i lecimy na obiadokolację do restauracji na rynek... 

po niej mały spacer po stronie Czeskiej... 

co za parka heh moja żonka z swoim tatą Markiem... 

a tu i ja :) 

Mareczek mój teść w okienku życia... 

okienko piwne co życie ratuje ;) 

oj co za piweczko, miejscowe piwko Cieszyńskie, dla mnie BOMBA w smaku, MEGA goryczka, mega smak ale i cena MEGA, ale wartooooo 

na tym pierwszy dzionek się kończy i czekamy na kolejny...

odcinek Rybnik - Racibórz - Chałupki
odcinek Chałupki - Karwina
odcinek Karwina - Cieszyn

 

2dzien22.08.2020

drugi dzionek rozpoczynamy podjazdem na myjnię, oto rower mojej żony Kingi, heh

foto1

szybka kąpiel rumaków i na rynek, tam buzi, buzi ;)

foto1

spojrzenie na Ratusz z pieczęcią

foto1

fota w barwach DBT

foto1

i lecimy na małą górkę zwaną Javowoy Wierch

foto1

foto1

Antek naśladujący mnie, heh robi foty bezlusterkowcem ;)

foto1

cel widoczny, ale aż ciary przechodzą jak pomyślę co mnie, nas czeka...

foto1

część ekipy na szczyt jedzie rowerami a raczej pchając go, część idzie pieszo jeszcze inni jak moja żona wyciągiem...

foto1

jest ciężko, niezła górka

foto1

my się pocimy jak nie powiem kto, a Małgosia na elektryku od Ani równo z nami a nawet przed nami i ani kropli potu na niej ;)

foto1

w końcu podbijam na szczyt, ale naprawdę lekko nie było, zatrzymuję się na lądowisku helikoptera, potem ląduję tu dronem ;)

foto1

ciężko było, ale jak to w tym przypadku bywa, wysiłek wynagrodzony pięknymi widokami na szczycie...

foto1

ja już sobie odpoczywam za jakieś 20 minut wpada kolejna ekipa ledwo co żywa ;)

foto1

wspólne foto na szczycie

foto1

loty dronem też były, oczywiście za zgodą i informacją w zachowaniu ostrożności...

foto1

foto1

lądowisko na widoczności to lądujemy ;)

foto1

na zjeździe doganiam Jurka, któremu tu wybuchła dętka z powodu przegrzania obręczy na zjeździe...

foto1

wpadamy na koniec na zamek i Rotundę, ja jak to ja fotki muszą być, fotografuje 20 zł z rotundą w tle...

foto1

później obiadokolacja...

foto1

i na koniec taki oto widoczek...

foto1

 DOBRANOC :)

odcinek Cieszyn - Javorowy Wierch

3dzien23.08.2020

Dzionek trzeci i zarazem ostatni, z rana lekki deszczyk, ale prognozy moje mówią, że będzie niebawem lepiej...na fotce Piotr pakuje swój rower...

foto1

ostatnie wejście do restauracji na śniadanie...

foto1

fotka w deszczy...

foto1

nio i konsumujemy co nie co na ząb

foto1

spojrzenie ostatnie na Cieszyński rynek...

foto1

i lecimy w stronę Karviny, tam w barze postój i małe co nie co ;)

foto1

dalej żelaznym szlakiem gdzie w tym rajdzie doświadczam drugiej awarii, pierwsza to zerwany łańcuch druga widać na fotce ;)

foto1

jak pierwsza tak i druga awaria szybko usunięta i lecimy dalej...

foto1

żelazny szlak z góry...

foto1

nasza ekipa...

foto1

na żelaznym szlaku żegnamy się z PTTK i lecimy w swoją stronę do Rybnika, po drodze spotykamy koleżankę Bogusie która trochę nam towarzyszy..

foto1

 i na tym rajd kończymy, fajnie spędzony czas, do tego z żonką która w końcu ze mną na rowerze wspólnie - dzięki wszystkim za towarzystwo...

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież