Łukasz Wawrziczek
kontakt
+48 537 462 530

LuKaS 
moja witryna w sieci
hobby, pasja...

31.08.2018-02.09.2018 Pławniowice z Pttk

Kolejny, czwarty i zarazem ostatni w tym roku rajd rowerowy z PTTK Racibórz tym razem jedziemy do Pławniowic, zakwaterowanie w Niewieszy, ruszam z Markiem z Rybnika i spotykamy się z pttk przy Kaplicy Św. Magdalenki...

jesteśmy jako pierwsi, ale za kilka minut się ekipa zjawia, Grześ na czele jak to na komandora przystało

foto2

mała pogawędka i fotka

foto3

jedziemy do Taciszowa, gdzie mamy zwiedzanie Ludwisarni Felczyńskich, wykonują dzwony kościelne, położenie GPS

foto4

ciekawe miejsce jak się okazuje...

foto5

jeszcze kilka fotek z zwiedzania

  

nie był bym sobą jak bym nie wspomniał, że towarzyszyła nam w rajdzie słynna Nyska z RRR i sam kierowca Romek :)

foto6

Ludwisarnia zwiedzona, było warto, lecimy dalej kierunek Pyskowice po drodze samojebka z minionkami ;) i znak szatana :)

foto7

miała być tylko samojebka a wyszła grupowa samojebka ;)

foto8

lecimy polnymi drogami, gdzie już powoli wątpiliśmy w jej przejazd...

foto9

sami widzicie, no ale udało się

foto10

i docieramy do Pyskowic

foto11

i do skansenu, położenie GPS

foto12

w naszej grupie w tym i ja jest sporo kolejarzy, kolega Jarek już tam do środka lezie ;)

foto13

znaleźliśmy też w środku piękna Warszawkę garbatą...

foto14

i jeszcze fotki z wnętrza skansenu

  

co mieliśmy do zwiedzenia to zostało osiągnięte i gdzieś około godziny 17:30 wpadamy na miejsce zakwaterowania na ośrodek Zgoda, gdzie się rozbijamy

foto15

fotki z dnia dzisiejszego

 

wieczór to już wolne chwile do nas i na pogawędki ;)

2dzien

poranek nie napawa optymizmem, pada deszcz, a plany mamy ambitne, zaczynamy od wspólnego śniadania, gdzie potem deszcze ustaje 

foto1

i jedziemy do Karchowic...

foto2

jedziemy główną droga krajową nr 40 dlatego że po deszczu ciężko jest w lasach, przebijamy się przez Bycinę i Pyskowice i docieramy na miejsce...

foto3

udajemy się na zwiedzanie zabytkowych nadal pracujących wodociągów,

foto5

zwiedzamy go z przewodnikiem, który bardzo fajnie nas przybliżył wszystko na ich temat, dla zainteresowany - położenie GPS, jedni zwiedzają, a jedni odpoczywają w rurze wodnej ;), dobrze że kurek był zakręcony ;)

foto4

 

podczas zwiedzania pokazano nam stare kotły i starą tablicę, gdzie podobno kocioł 07.03.1967 ostatni raz obsłużono, dowodem na to ma być ten wpis na tablicy

foto6

zwiedzaliśmy kotłownię, gdzie organizator zadbał o efekty specjalne... 

foto7

to hasło mnie rozwaliło, szkodzi...

foto8

super miejscem do jakiego zabrał nas przewodnik to lodowa komora z lustrami, gdzie w środku ma się wrażenie buuuaaa no własnie jakie ;)

foto9

a tu Pjotrek z Brygidką sobie odpoczywają słodko ;)

foto10

można też było napić się wody prosto z jej ujścia

foto11

no to pijemyyy

foto12

po wyjściu na zewnątrz koniecznie fotka grupowa

foto13

nie mogło też zabraknąć pieczątki...

foto14

i wpisu do księgi gości, Ania skupiona jak nigdy ;)

foto15

no i oto efekt wypocin naszej Ani ;)

foto16

muzeum zwiedzone jedziemy dalej, kierunek Szałsza, Marek z gestami 666 ;)

foto17

 i jedna jedyna fotka z drona, niestety jedyna bo coś mi się porobiło i buuaaa no trudno

foto18

podjeżdżamy pod Pałacyk, gdzie podobno zamieszkuje właściciel sieci sklepów Agada Meble, ale na teren nie ma wstępu, cieć na cieciu, patrzymy tylko z daleka, położenie GPS

foto19

wygląda całkiem nieźle

foto19 1

niedaleko Pałacyku, a w zasadzie obok znajduje się drewniany Kościół, który zwiedzamy od środka z kościelnym - położenie GPS

foto20

 

jeszcze kilka fotek Kościółka

   

dzionek bardzo fajny i urozmaicony dzięki Komandorowi, do domków wracamy przez Czechowice, ale nad zalew się nie dostajemy bo ciec nie wpuścił, podobno jakieś zawody, ale jak się okazało to chciał 3 zeta od osoby za wstęp, masakra, na miejsce docieramy tuz przed deszczem ;) 

3dzien

no i kurcze czas leci jak szalony, wszystko co dobre szybko się kończy, poranek trzeciego już ostatniego dnia niestety deszczowy i nie zapowiada się na poprawę, zaczynamy go też od wspólnego śniadania i fotek :)

foto0 0

grupowe na tle domków i ruszamy na Pławniowice

foto0

jedziemy..

foto1

nie jest to daleko od zakwaterowania bo jakieś 3 km, wiec szybko wpadamy na plac zamkowy...

foto2

 trwa Msza Św. w której bierzemy udział, ja osobiście nie :)

   

po Mszy zwiedzanie Pałacu i potem foto grupen...

foto3

i znowu pamiątkowy wpis do księgi gości, tym razem kolega Artur cos tam wymyśla ;)

foto4

no i czas jechać dalej, niestety deszcze nie odpuszcza, wręcz odwrotnie, wskakujemy w kubraczki

foto5

i jedziemy do Łączy na wieżę obserwacyjną nadleśnictwa Rudziniec, gdzie mamy zezwolenie na jej wejście to jakieś 40 m do góry...

foto6

znajduje się w tym miejscu GPS, po wejściu na górę niezły widoczek,a le przez pogodę trochę ograniczony...

foto7

no własnie to ten widok...

foto8

jesteśmy już na dole i jedziemy dalej, deszcze trochę ustał, kierujemy się znowu na Kaplice Św. Magdaleny jak w pierwszym dniu...

foto9

i znowu pada ;)

foto10

przy Kaplicy trwa obecnie Msza Św. w intencji Strażaków, jest to rocznika pożarów z 1992 roku...

foto11

tam też ja i Marek z ekipa się roztajemy i jedziemy do Rybnika, ja wpadam na kebsa, bo zgłodniałem ;)

foto12

biorę go na wynos do tego zupka i jade na nasza miejscówkę przy altanach, gdzie się tym opiekuję, a i przy okazji mam dach nad głowa bo zaczęło padać.

foto13

także na tym rajd się kończy i wbijam do domku, podsumowując go jak zwykle mogę powiedzieć że bardzo udany jak to już na pttk przystało, dzięki Grzesiu za mile spędzony czas...

Free Joomla Lightbox Gallery

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież