Łukasz Wawrziczek
kontakt
+48 537 462 530

LuKaS 
moja witryna w sieci
hobby, pasja...

03-04.11.2018 nocne pogaduchy w domku w środku lasu

Plan na dziś dzień to dojazd do pięknego domku położonego w lasach niedaleko Sławięcic, pomysł kolegi Jaśka, który to śmiga ciągle na jednym kole ;), i już teraz kolego dzięki Ci za ten pomysł, bo czas jaki tam spędziliśmy był super, tyle na wstępie, startuję gdzieś około godziny 14-tej i kieruje się na Rudy, tam spotykam koleżanki z Gliwic, które wracały z Raciborza, chwilę pogadaliśmy, oczywiście fota i jazda dalej spokojnym tempem bo mam na dojazd pół dnia a do przekręcenia tylko 40 km

zdjęcie wykonane przez Aneta Komar

fajnie było was spotkać, jadę dalej klimat w lesie super, chodź brakuje tu promieni słońca, dodały by one mnóstwo energii

foto2

ale i tak jest fajnie ;), jadę Kotlarską i widzę jakieś auta z przeciwka, okazuje się, że dziś mają swoje święto myśliwi i się bawią

foto3

kawałek dalej taka oto tablica, która już dała mi do myślenia, bałem się, że nie przejadę tam gdzie chce...

foto4

ale udaje się, tablice są, ale można jechać, zatrzymuje się przed Magdalenką, gdzie robię sobie postój na coś zjedzenia, upolowałem wiewiórę i wcinam ją ;)

foto5

 wyjmuję kuchenkę i coś tam pichcimy ;), rosół z wiewióry też jest ;)

foto6

poszło szybko i teraz czas to zjeść :)

foto7

na deser pyszne ciastka francuskie zrobione przez moją żonę :) - dzięki

foto8

gary puste i wymyte, czas jechać dalej, mijam Magdalenkę, przecinam główną drogę 408 Gliwice - Kędzierzyn i znowu wpadam do lasu, przystanek krótki przy paśniku z zapasem słomy...

foto9

biorę trochę, aby mieć coś suchego na ewentualną rozpałkę ogniska tam na miejscu, w lesie wszystko mokre, tak więc bez tego raczej ani rusz

foto10

słoma jedzie ze mną w woreczku i dalej kręcę do celu, robi się coraz to ciemniej...

foto11

i ciemniej, zapalam już światła bo nic nie widać... strach powoli też już jakiś jest :)

foto12

no i jestem dotarłem na miejsce, jestem pierwszy, reszta dotrze za jakieś 2 godziny, na domku kolejna tablica z komunikatem o polowaniu...

foto13

domek mój, cały mój i tylko mój na jakieś wspomniane 2 godziny, na fotce widać jeszcze TV, heh

foto14

rozpakowuję graty i gotujemy, coś na ząb...

foto15

ostatnio w McDonald dostałem dwa pomidory gratis i dziś się właśnie przydadzą ;)

foto16

kiełbaska poszła z ruszta to teraz czas na zupkę ;), kilometrów dużo nie zrobiłem, ale głodny byłem jak wilk, mimo to, że wiewiórkę zjadłem ;)

foto17

rowerek też zabezpieczony i czeka do rana, pozycja jakaś taka dziwna,, ale tak było lepiej i bezpieczniej ;)

foto18

jest ciemno jak w ... no wiecie gdzie, strach czasem mnie oblatuję nawet tu u góry, a jak już musiałem zejść na dół to dopiero były ciarki, no ale już po strachu idzie ekipa do mnie z buta...

foto19

idą i idą są coraz to bliżej, latarki mają niezłe, zwierzyna chyba wystraszona :)

foto20

no i dotarli, wszyscy w domu, jest trochę ciasno, ale damy radę...

foto21

lekko ogarnięci czas na wspólne foto w ciemności...

foto22

i czas na pogaduchy ;)

foto23

ledwo pojedzony to już bigos dochodzi, bigos od dziewczyn prawie gotowy...

foto24

pychotka, dzięki wam za to :)

foto25

wcinamy i gawędzimy Jasiek się tak stresuje czy nie wiem co, że przekopał cały piasek pod domkiem, bałem się że w nocy się to przewróci ;)

foto27

na tym dzionek kończymy, kończymy go prawie nad ranem ;)...

foto29

powoli budzimy się do życia, nawet tygrysy ;)

foto30

a tu idą na poranny spacer tygrysica z Pandą ;)

foto31

Jasiek wraca z spaceru, wypoczęty, zadowolony i szczęśliwy...

foto32

rano, jak to rano szykujemy śniadanie, a w zasadzie dziewczyny go szykują, a my się obijamy i pstrykamy to i owo...

foto33

jajca na ogniu, powoli dochodzą ;)

foto34

w między czasie Dorota coś tam po krzakach szuka ;), nie, nie nic nie robiła tylko coś szukała ;)

foto35

a na kolejnym palniku pyszna herbatka z dodatkami, pycha, miód malina

foto36

tygrysica coś słaba i odpoczywa przy filarze domku ;), podpiera ten co Jasiek prawie odkopał ;)

foto37

był też czas na fotki z faną WRŚ

foto38

heh a tu było najlepsze, uwaga polowanie, ale spokojnie tygrys i panda żyją ;)

foto39

jeszcze fotka grupowa i czas się zbierać w drogę powrotną...

foto40

jeszcze dron odpalamy do tego już ostatni raz, bo zmieniam sprzęt na lepszy, większy i wygodniejszy, wiem, że już do mnie leci z daleka, pewno jak wrócę do domu to już będzie na mnie czekał ;)

foto41

i na koniec już ostatnie foto przy domku, święta trójca, heh Rafał zwany kosmitą, ja zwany znanym podróżnikiem i Jaśko, który to nagina ciągle na jednym kole ;)

foto42

zdjęcie wykonane przez Rafał Sułek

ruszam, w oddali widać, jak myśliwi kończą swoją zabawę, ewakuują się z lasu...

foto43

jadę sam, bo reszta się jeszcze pakuje i idą z buta tak jak tu dotarli, jadę i kawałek dalej napotykam na ciekawą ambonę 

foto44

zatrzymuję się i robię fotki, a tak wygląda od środka...

foto45

dalej, gdzieś tam w lesie napotykam mega duży paśnik zwany Abraham

foto46

kolejny postój przy dużym kamieniu w Kotlarni tam gdzie kiedyś stały stare lokomotywy,

foto47

stały bo ostatnio nie było tu ani jednej, ale teraz widzę, że coś się zmienia, bo zerwane są tory i odnowiona lokomotywa stoi na poboczu, kto wie może szykują pod nią nowy plac...

foto48

dalej las i las, jest super, chodź tak jak w dniu wczorajszym tak i teraz brakuje trochę promieni słonecznych

foto49

kolejna pauza to wiata, duża wiata

foto50

przy niej pamiątkowy kamień

foto51

no i że jako wiozłem ze sobą niewykorzystane piwko z poprzedniego dnia to czas na jego zagrzanie i spożycie ;)

foto52

po tej pauzie kieruję się na Kuźnię Raciborską w stronę starej bazy rakietowej, jest mokro i błotnisto w jej okolicy, ale co tam rower i tak już jest mega brudny...

foto53

jakieś tam budynku są...

foto54

focimy to i owo

foto55

nawet nieźle zachowane komunikaty na ścianach...

foto56

i jeszcze jakieś jedne ruiny zabudowań, pewno w okolicy można coś jeszcze znaleźć, ale odpuściłem bo błota tu po kolana.

foto57

dziś jazda ciągle lasami, i kolejna fajna wiata, przy której się na sekundę zatrzymuję

foto58

też jakiś pomnik w jej pobliżu...

foto59

kawałek dalej staw...

foto60

i kieruje się już w stronę Rud, gdzie przez przypadek natrafiam znowu na miejsce postojowe z dwoma pamiątkowymi kamieniami

foto61

oto one w całej okazałości

foto62

z lasu już wyjechałem, heh już w końcu, bo lekko tam nie było, ale za to bardzo przyjemnie, rower obsmarowany na całości, ale wpadam na myjkę w Rudach i po sprawie ;)

foto63

rower czysty, teraz już tylko jazda asfaltem, zatrzymuje się w Stodołach przy nowym przystanku kolejki wąskotorowej

foto64

 gdzie zaczynam coś pichcić na kuchence, mimo to, że mam do domu 10 km, ale co mi tam ;)

foto65

a tu takie foto z pozdrowieniami dla diobołków ;)

foto66

dron też wylatuje w powietrze i tu wiem, że to już jego ostatni  lot bo nowa zabawka już na mnie czeka w domu ;), napisałem zabawka, hmmm zabawka to ten co teraz lata a nowa to już raczej nie zabawka to poważny sprzęt...

foto67

i ostatnie foto z pozdrowieniami diabelskimi ;)

foto68

tera już tylko kawałek do domciu, fotka elektrowni, tutaj nie sposób przejechać, aby jej nie zrobić...

foto70

widać, że są jakieś chyba zawody czy cosik bo pontonów na wodzie co nie miara...

foto69

nio i na tym dwudniowa rajza się kończy, było super.

Dzięki Jasiek za pomysł i możliwość bycia z wami, dzięki dziewczynom za poczęstunku i herbatkę ;)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież