Łukasz Wawrziczek
kontakt
+48 537 462 530

LuKaS 
moja witryna w sieci
hobby, pasja...

08.07.2018 mała rajza po okolicy z dronem w sakwie ;)

dziś miało rajzy nie być, ale się zrodziła ;), rano udaję się na Zamysłów gdzie trwa II maraton MTB, ludzi w cholerę, tłok jak nie wiem co, obchodzę to tylko i się ewakuuje...

potem jadę przed siebie, kierunek Kamień, i odnalezienie starych pozostałości magazynowych z II wojny światowej, pomysł zaciągnięty z portalu kolegi JANHAM, polecam go, można tam znaleźć mnóstwo ciekawych miejsc...po drodze wieża strzelnicza, wskakuję na gorę i wypuszczam drona :)

foto2

a oto pozostałości po wojnie...

foto3

magazyn...

foto4

części z ogrodzenia...

foto5

kawałek dalej tez jakieś mury...

foto6

i dalej tez płot...a TUTAJ macie położenie tego

foto7

dalej jadę przed siebie bo nie wiem do końca gdzie wyjadę, ale orientacja mi podpowiada że gdzieś na Paruszowcu...po drodze miejsce upamiętnienia

foto8

obok w drzewie wbite blachy - położenie

foto9

dalej jadę na staw w Kamieniu, miejsce dość urokliwe, poniżej wjazd...

foto10

obok piękna wiata z możliwością odpalenia grilla...

foto11

jest i kładka nad wodę...

foto12

bajka....a TU macie położenie GPS

foto13

czego chcieć więcej jak Cię kobita zdenerwuje ;) :p

foto14

miodzioooo

foto15

od widoków nie mogłem się odgonić, więc mimo ryzyka odpalam drona i pstrykam fotosy

foto16

dość tego dobrego i jadę dalej, kierunek Leszczyny, bar pod lasem, wlewam jedną Holbę...

foto17

i ruszam dalej, po drodze pole kukurydzy, a że zrobiłem się trochę głodny to nie podarowałem mu ;)

foto18

kukurydza jest moja ;)

foto19

co miałem skonsumować to skonsumowałem i jade dalej w kierunku Ochojca, gdzie w lesie znowu odpalam drona i foce od góry nasze wspólne fany ;)

foto19 1

solo z WRŚ musi tez być ;)

foto19 2

spotkałem też po drodze naszego Diobła nr 2, kiery to skokoł na Wigilijce w Orzeszu TU relacja, fajneie było chwilę pogawędzić ;), dalsza moja trasa to trasa przez Buglówkę do Stodół, plan nawodnienia się na Przynęcie, ale jak zobaczyłem ile tam wiary jest to odpuściłem i pojechałem na Pniowiec z myślą, że tam się nawodnię, ale i tu masakra wiary co nie miara, ewakuowałem się ile sił w nogach ;), sami zobaczcie...

foto20

tak więc zrezygnowany już jade na Elektrownie do knajpy na Podmiejskiej gdzie już zasiadam i spokojnie konsumuję zapiekankę i pifooo

foto21

na tym rajza się kończy...

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież