Łukasz Wawrziczek
kontakt
+48 537 462 530

LuKaS 
moja witryna w sieci
hobby, pasja...

06.07.2018 rajza z Mariuszem na Meandry Odry

Rajza miała być w środę, ale nie wyszło, byłem w robocie, plan był aby z Mariuszem pojechać do Żor na spotkanie, ale nie wyszło jak wspomniałem, zaproponowałem Mariuszowi wyjazd w piątek, a on dorzucił to jadymy na wieża, na Meandry Odry, nio to ja na to jak na lato...jadymyyy, ustawka z nim i Diabłym o 10-tej na Crabie...

jadymyyy pogoda w kratkę więc trzeba się schować na chwila...Mario parkuje na zakazie, ale na szczęście obyło się bez interwencji ;)

foto2

deszczyk popuścił więc jazda dalej...

foto3

kierunek Wodzisław Śląski, po drodze spotykam jakiegoś przerośniętego psa więc go focę ;) 

foto4

i dalej doganiam Mariusza i Dioboła, wyprzedzam ich i znowu focę ;)

foto5

jeszcze fota ze mną ;)

foto6

i po jakimś czasie wpadamy na teren Meandrów Odry w Chałupkach...

foto7

wokoło pełno pól z kukurydzą, a ja jak to widze to nie mogę się powstrzymać i zaczynam żniwa ;)

foto8

pychotkaaaaa mówię wam, kto nie spróbował to polecam...

foto9

ja się zajmuję konsumpcja, a reszta już na wieżę się szykuje...

foto10

Mario daje rady...

foto11

jeszcze kawałek...dajesz....

foto12

 uffff se pomyślał i jestem buaaa...skubaniec wyszedł sam bez naszej pomocy - gratki synek 

foto13

u góry wyciągam swojego nowo nabytego drona i testuję go...

foto14

no i jest nieźle...

foto15

pięknie buuuaaaa fota z fana MAriusza

foto16

fota z faną WRŚ

foto17

i moją Lukasową ;) i w tym momencie zaczynam podchodzić dronem do lądowania i się zaczęło ;)

foto18

przyszedł niezły podmuch wiatru i dronek zwariował, o mało co zawału nie dostałem, skubaniec oddalał się i oddalał w kierunku Bohumina, se myślę o ja pierd... już widziałem tylko paragon  przed oczyma, ale w końcu skurczybyk zawrócił bo kontrola nad nim się zakończyła i leci w naszą stronę, ale nie wylądował ;), poleciał dalej i wylądował w polu pszenicy patrzaliśmy jak szpaki gdzie spadnie, poniższe zdjęcie jeszcze z niego jak była łączność ;) 

foto19

dronek spadł no i teraz trzeba go szukać, na szczęście spadł do pszenicy więc miałem nadzieję że go znajdę...heh a to foto z jego pozycji jaką przyjoł po lądowaniu gdzieś tam ;)

foto19 1

szukam i szukam i nic, w końcu Dioboł przychodzi z pomocą i wdeptujemy czeskie pola po centymetrze ;), aż w końcu go znajduje uffff

foto20

jest skubaniec jest buuuuaaaam, ale ostatni raz dronek lata bez mechanicznego sterowania na tej wysokości ;)

foto21

najlepsze, a w zasadzie najgorsze było to że jak spadnie w takie krzaki to już po nim, ale na szczęście udało się ;)

foto23

dronek jest no to w drogę, lecimy sobie dalej i tu nagle gość na czymś takim wyskakuje ;)

foto22

 wpadamy do Chałupek i wbijam do sklepu, przed nim kolejna niezła bryka ;) 

foto24

w tym czasie dwa Mariusze wbijaja do restauracji pod nazwą Annaberg, zasiadamy na chwilę...

foto25

a to jakaś gratka w ogródku Annabergu ;)

foto25 1

zdecydowaliśmy, że pogoda jest mega kapryśna i wbijamy na cug w Chałupkach, jeszcze wspólne foto z fanami ;)

foto25 2

i czas iść do cuga...

foto26

my w środku a Mariusz się zastanawia czy jechać nim czy na kole ;)

foto27

ale na szczęście zdecydował, że z nami pojedzie ;)

foto28

 nio i w środku...lecimy z Chałupek so Wodzika za 3 zeta od łebka ;)

foto29

Mariusz zadowolony jak nigdy ;)

foto30

a teraz komplet ;)

foto31

po 20 minutach lądujemy w Wodziku...

foto32

wydostanie się z peronów nie jest proste dla Mariusza, ale dajemy radę...

foto33

heh a to poniżej na fotce to linka wędkarska kupiona w sklepie po drodze, tak jak wspomniałem już wcześniej dron na tej wysokości następnym razem będzie na uwięzi i nie pitnie w pole ;)

foto34

linka kupiona czas jechać dalej...

foto35

i tak jak rano na Crabie się spotkaliśmy z Mariuszem tak i teraz kawałek od niego się rozstajemy...

foto36

my lecimy swoją droga, a Mario też swoją...

foto37

jadymyyyy teraz sami z Diobłym

foto38

gdzieś tam w lesie robimy postój i ja wykorzystując czas wolny zajmuję się dronem, musiałem skalibrować kompas po jego upadku, robota zrobiona i dron znowu lata, ale tym razem nie pitnoł, a jak ustawiałem kalibrację to tylko Dioboł wie ;)

foto38 1

dalej jade sam do Rybnika, Mariusz odbija do siebie, a ja jadę jak to ja na kebsa :)

foto39

jeszcze mała rundka po Rybniku...

foto40

i do domku wpadam około godziny 17-tej, chyba.

Tak więc dzionek mimo niesprzyjającej pogody MEGA, dron też dodał swoje, dzięki Mariusze dwa za MAEGA rajzaaaa 

 

Meandry Odry (wieża widokowa), Chałupki, Wodzisław Śląski, Czyżowice, pociąg kolei Śląskich

{jcomments on}