LuKas - moja witryna w sieci 

moje wycieczki... rowerem wszędzie... 

 pasja łączy, a nie dzieli!!!

13-14.05.2017 Kraków - Trzebinia

 

13.05.2017 Rybnik - Kraków

Długo planowany i zapowiadany trip do Krakowa w celu wzięcia udziału w Rekreacyjnym Rajdzie Rowerowym z Krakowa do Trzebini organizowany przez Miasto Trzebinia. Plan mój nie do końca był jasny czy pojadę, ale robiłem dużo w tym kierunku aby pojechać z WRŚ i DBT no i udąło się, z czego się bardzo cieszę bo to kolejny MEGA udany wyjazd...

No to ustawka z Diablo i Danielem na rybnickim rynku o godzinie 7:00, wstawiam się jako pierwszy :) z dzieciakami heh

chwile po tym wpada Dioboł

potem Daniel, ale foto jużn ie mam :), sorry Daniel...no więc startujemy w kierunku Żor, gdzie spotykamy się z resztą...

cała grupa w obecności: LuKaS, Daniel, Krzysiek, Pjoter, Diablo, Antek i Marek w tej obecności kręcimy do Krakowa gdzie jutro spotykamy się z grupą WRŚ...

no to lecim...

wpadamy na rynek w Pszczynie i dalej, Pjoter te skupienie :)

dalej kierunek Oświęcim, zatrzymujemy sie na Brzezince przy pomniku Birkenau...

pogoda nams ię trochę pogarsza, no ale cóż kręcimy dalej z nadzieją że się poprawi, pomykamy przez centrum Oświęcimia, aż w końcu wpadamy na piękną ścieżkę rowerową, któa porowadzi wałem przeciwpowodziowym, piękna jazdaaaaa

po przejechani kilku km z przeciwka wpada na nas dośc duża grupa rowerzystów...

scieżka się końcy i odbijamy w kierunku miejscowości Wola, doganiamy gościa który chyba składa bicykle :), bicykle przykryte karą heh

jedziemy i jedziemy, aż w końcu kolejna atrakcja naszego tripu a jest nim skansen i zamek w Wygiełzów, miejsce godne polecenia pięny skansen, a zamek równeież tutaj położenie GPS

od razu na wyjściu Dioboł uzupełnio bidona :)

foto grupowe...

dalej skansen...

a tu już wkracza technika, tablety w szkole :)

chata biedaka...

a tu jego fura :)

no i na koniec do kadru wlazł mi Mareczek :)

i dalej on :)

Diablo też jest, studiuje mapsy :)

heh Krzysiek też się chyba stracioł :)

skansen opuszczamy i pomykamy ostro w górę do zamku...

fota grupowa obowiązkowo...

no i pomykamy na szczyt zamku...

widoczek piękny...

Pjotrowi też się chyba podobo bo fota za fotą napierdziela :)

foty porobił i teraz z faną WRŚ loto :), ale szacun za to fajnie to wygląda wg mnie...

tu się Dioboł rozglądo kaj piorunym pierdyknąc ;)

i zaś foto z faną...

no i schodzimy...

lecimy dalej przez Alwernię do Krakowa, Alwernia no własnie ale dała nam w kość, straszne górki, ale daliśy radę, nawet Dioboł musioł kieta naszmarować bo mu już trzeszczałą, musiałem to uwiecznić bo żadko wykonuje ta czynnosć ;)

kawałek dalej z górki zatrzymujemy się przy sklepie w jakieś wiosce, gdzie Pjoter jak to Pjoter ciacho musiało być, wcina a babcia z boku patrzy na niego kaj mu to lezie :)

Pani babcia pozdrawiamy serdecznie, fajnie było poznać :)

lecimy teraz już tylko z górki, mały postój przy lotnisku...

i w końcu wpadamy do Krakowa, najpierw jedziemy się zakwaterowac w noclegowni, a tak swoją droga to można to miejsce śmiało polecić, bo za 25 zł mieliśmy całkiem niezłe warunki a to wszystko 3 km od  rynku - tutaj więcej, ogarniamy się i wpadamy na nocne zwiedzanie centum, na pierwszy strzał rynek i fota grupowa, heh Pjoter zacepia jakieś dziewczyny i pstrykamy...

rynek opanowany w strojach firmowych WRŚ :)

jeszcze mała rundka i kończymy na dziś bo jest godzina 23:30 a jutro trzeba mieć siły na Rajd, gdzie kręcimy już z całym WRŚ :)

 

 

14.05.2017 Kraków - Trzebinia rajd i dalej do Rybnika

Nic mineła bardzo szybko, ale i przyjemnie, zbieramy się i ruszamy na rynek gdzie umówiliśmy się z Diablo i jego bratem, wpadamy tam o godzinie 8:15 i dalej pałeczkę prowadzenia przejmuje brak Diobła, dzięki Łukasz za prowadzenie...

Kręcimy się jeszcze trochę po centrum bo zapisy na rajd na Błoniach rozpoczynają się o godzinie 9-tej, więc wykorzystujemy czas i klikamy foty tu i tam...kliknij na fotki aby powiększyć


no ale czas udac się na Błonie i zapisać się na rajd...

no i jesteśmy...

ludzi nie za dużo jak arazie, ale to się z pewnością zmieni :)

zapisy...

i otrzymuję oto pakiet startowy jak to się fachowo nazywa ;)

 ja i reszt z DBT zapisani, teraz zjeżdża się reszta z WRŚ, zjeżdża bo przyjechali rano busem w dużej grupie, a tak do nas dotarli heh powstaje nowa grupa pod nazwą Wycieczki Autokarowe Śląsk :p sorrki Dyzio to tylko żart ;), a swoją dorogą to dobry pomysł żeby zawsze gdzieś tam sobie ułatwić przyjazd czy powród np pociągiem...pozdrawiam wszystkich

no i są...

 

wszyscy są jest i tem ostatni, a jak się cieszy :) tylko nie wiem z czego jak busem przyjechał ;p - wybacz Dyzio :)

tu już czułe przywitania co niektórych ;)

dalej się witają heh tym razem ja zostałem przyłapany z Krzsiem, kurde powitanie jak by najlepsi kumpole i kupe lat się nie widzieli heh :)

jedni zostali przyłapani od razu na wjeździe przez prowadzącego imprezę i Agniesza od razu dostała mikrofon heh :)

no to teraz każdy się zajmuje swoimi sprawami i tak np oklejaja swoje rowerki numerami startowymi...

jedni już relacjonują online ;)

fotki pstrykaja tu i tam ;)

Marek borok kolana szmaruje maścią :)

tu jakiś parowóz, wiem że Olo masz coś wspólnego z lokotywami ale aż tak ;)

 Marek no pięny jęzorek ;)

ale mój nie lepszy :)

i znowu języczki heh

rozmowa gigantów :)

każdy coś tam robi a tu w między czasie dobijają do nas on i ona jedyni z grupy Gliwickiej którzy dotarli rowerami - BRAWO WY!!! Kasia i Rafał

a tu zdziwienie Mareczka jak się o tym dowiedział ;)

nie obyło się też bez awarii bardzo ważnej rzeczy, masz od Pjotra się złamał i potrzebował naprawy w celu powieszenia dzuęj fany WRŚ, naprawa trwa...

a tu oto efety pracy mistrzów ;)

i oto efekt końcowy, ale się bujała :) w tle i Ikra się zahaczyła ;)

jedni rozmyślaja... ciekawe jaki czas wywinę ;)

uczestników coraz to więcej i więcej...sa i z Austrii, tekst na koszulkach hmmm nic nie dodam ;)

są i świecidełka, kurde prawie jak choinka :) ciekawe ile czasu potrzebije na uruchomienie tego wszystkigo, chyba z godzine przed cimokym ;)

jest też i Rybnik w tłumie Grzegorz i Ewa - pozdro dla was...

no i czas na START

jeszcze samojebka na starcie ;)

jeszcze wspólne foto wraz z hostessami Skody - sponsora głównego :) - kliknj aby powiększyć

no i jedziemy...

trasa przez piękne tereny...

ja sobie naginam z przodu a reszta ekipy się opiernicza i foty pstryka :)

no i docieramy po przekręceniu 45 km z Krakowa do Trzebini na miejsce imprezy, a jest nim Zale Chechło...oj fana i grupa WRŚ była dziś pięknie widoczna praktycznie wszedzie...

jak finał to i finalne foto, kliknij aby powiększyć

dociera też do nas Adi, tak ten waryjot od kilometrów :), no nie taki waryjot całkiem fajny gość, warto o nim tu wspomnieć bo w czerwcu kręci na Hel razem z Dawidem, Ojcem Filipa, kręca na Filipowe kilometry...a tak swoją droga to my tu jakiś skromne 45 km przekręcone a on do nas dobija z dorobkiem 340 km SZACUN stary

a tu ja z Adikiem przodem czy tyłem bo już sam nie wiem ;) a Dioboł w środku

no ale teraz najlepsze kolega Michał wygrywa rower w losowaniu nagród!!! Gratki synek, a wyjątkowo mi się to podobało bo od samego początku organizator tylko wspominał grupę z Jaworzna, ciągle słyszałem Jaworzno, Jaworzno i Jaworzno, heh a tu my WRŚ wyrywamy rower :) buuuuaaaa

a tu szczęśliwy Michał z telefonem w ręku szukając pomocy w jego transporcie do domu ;)

no i jak to bywa wszystko co pięne musi się skończyć, czas na powrót, początek razem z grupą WRŚ, ale po drodze się rozdzielamy, do tego tak pochopnie trochę, no ale cóż czasem trzeba podjąc trudne decyzję i wybrać jedną, sorrki Dyzio raz jeszcze że tak to się potoczyło, ale Ty wiem że to rozumiesz i to mi wystarczy, resztę pozostawiam bez komentarza...

Jedziemy już sami ale nadal z WRŚ na plecach ;)

pogoda pięna, ciepło słoneczko świeci ale już coraz to niżej...

a tu Adi nie wiem czemu tak się śmieje, ale mówią że śmiech to zdrowie :)

wpadamy do Pszczyny jeszcze na jakiś obiadzik, heh obiadzik godzina 21-sza no nieźle, tutaj pozdrawiam Pjotra który to na kawę czekał dłużej niż my na obiad ;), została nam jeszcze droga do Żor i dalej do Rybnika w moim i Diobła przypadku...

wracamy w ciemnościach do domów, ja melduje się o godzinie 00:10 heh czyli w poniedziałek. Super wyjazd jak dla mnie - pozdro dla wszystkich

zdobyte na wyjeździe pieczęcie...kliknij w celu powiększenia

         

Komentarze   

+1 #2 Łukasz 2017-05-16 18:24
tak Mirku zgadza się :) fajnie było Cię spotkać...
Cytować
+1 #1 MIREK 2017-05-15 21:53
Super wycieczka i super relacja !!! ...Kogo spotkałeś pierwszego w Rybniku ? :lol: , tak ,wiem krzyczałem powitalnie - no cóż wprawdzie z auta , ale jechałem do ekipy PanaRokity do Rokitnicy ,a potem na ANABERG ....Pozdrawiam wszystkich rowerzystów !
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Design by: www.diablodesign.eu