LuKas - moja witryna w sieci 

moje wycieczki... rowerem wszędzie... 

 pasja łączy, a nie dzieli!!!

Szosa - renowacja

Rower szosa - renowacja

Dnia 30.08.2016 roku odebrałem od kolegi Leszka M. jego stary rower szosowy, na którym to on sam pokonywał i zmagał się na profesjonalnych  wyścigach kolarskich. Poznałem Leszka na Raciborskim Rajdzie Rowerowym, gdzie pełnił funkcję Komandora rajdu, bardzo dobrze nam się rozmawiało i dzięki temu wyjazd był MEGA udany i zaliczony do bardzo udanych...

Właśnie w tym czasie Leszek zaproponował mi podarowanie roweru szosowego o którym wspomniałem wyżej, było mi z tego powodu niezmiernie miło i zarazem trochę głupio bo nie wiedziałem co powiedzieć :), po zakończeniu rajdu dzwoni do mnie kiedy po ten rower przyjadę, no i pomyślałem, że chyba nie żartował :), więc nie zastanawiając się długo podałem termin przyjazdu i tak dnia 30-go sierpnia rower odebrałem.

Rower super, podzespoły profesjonalne, lekki zadbany, ale też do renowacji nadający się, niestety od leżakowania w wilgotnym garażu nie mógł przeżyć, wszystkie ruchome elementy przyrdzewiałe, ale to nic pomyślałem będę miał okazję się nim zając, i tak tez się stało, rower po odebraniu i dostarczeniu do mnie powoli został rozbierany i czyszczony, a oto poniżej tego efekty i historia cała przedstawiona przez fotki ;)

odebranie roweru: 30.08.2016

a tu już u mnie przed mieszkaniem, wypakowany z auta:

kilka dni później początki rozkręcania:

czyszczenie, stan przed:

stan po czyszczeniu:

dalej czyszczenie hamulców, stan przed:

stan po czyszczeniu, teraz działają jak należy :), na zdjęciu jedna szczęka przed, a druga po czyszczeniu:

dalej czyszczenie tylnej przerzutki:

i wszystko w częściach:

i cały rower w kartoniku, jak od chińczyka :)

na ścianie tylko rama 

z drugiej strony kółka 

gdzieś w między czasie zakup pewnych nowych części jak gryfy, manetki czy linki i pancerze, pancerze wybrałem koloru białego, gryfy też z przebiciami koloru białego, mi się podoba ;)

dziś dnia 13.11.2016 rowerek nabiera już kształtów i powoli zaczyna cieszyć oczko :), poniżej rama z przymocowanymi szczękami hamulcowymi, jeszcze bez linek:

a tu już z linkami, ale mi się to podoba ;)))

i jak na razie to jestem na takim etapie jego renowacji, powoli i na kolejny sezon 2017 będzie gotowy, oj będzie się działo ;)

No i stało się, nadszedł ten dzionek, rower zyskał drugie zycie i ruszył na pierwszą trasę po "renowacji" dzięki Ci Leszku raz jeszcze :)

a tu moja radość :)

pięknie pyka, co prawda jeszcze lekkie poprawki go czekają, ale jest MOC :)

pięknie, ale mi się podoba :)

pierwsza rajza zaliczona dystansem 35 km, ale nie na tym poprzestałem i po ogarnięciu kilka spraw w domu zasiadam znowu na niego i pomykam :)

mała regeneracja :)

 

rower kilka dni a na liczniku już 550 km :), spotkanie z Leszkiem, który to podarował mi ten rower również nastapiło - Lechu jeszcze raz wielkie DZIĘKI!!! 
wspólna rajza :)

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Design by: www.diablodesign.eu